puste

Autorem całego opisu
i zdjęć jest

Ikonka - zamek
BIAŁA SZLACHECKA
¤ Szlachecki dwór obronny (zniszczony) ¤

Przejście do zdjęć
Zdjęciapuste


Ocena


Możesz ocenić:
Biała Szlachecka - Szlachecki dwór obronny (zniszczony)

Ocena obecnej atrakcyjności obiektu
2 stars Średnia ocena: 2 na 5. Głosowało osób: 16
            
 
Ocena nastawienia do turystów na terenie obiektu
3 stars Średnia ocena: 3 na 5. Głosowało osób: 15
            
 
Jeśli podoba Ci się ta strona, wesprzyj ją w Google!  


Opis


Ozdobna pierwsza litera biała jest wsią typu szeregowego, położoną na łagodnie pofałdowanym obszarze Wysoczyzny Bełchatowskiej, na terenie pociętym ciekami należącymi do systemu wodnego Niecieczy. Na skraju wsi, nad przepływającym przez nią ruczajem, stał niegdyś obronny dwór, stanowiący siedzibę i miejsce pracy twórczej Marcina i Joachima Bielskich. Swoje gniazdo rodzinne zwali oni Albumą od łacińskiej nazwy Białej: Alba. W miejscu rezydencji znajduje się obecnie szkoła, otoczona z trzech stron dawnymi fosami - stawami. Dwór miał formę murowanej kamienicy o orientacyjnych wymiarach 15x21 m, usytuowanej na kopcu otoczonym nawodnionymi fosami. M. Baliński i T. Lipiński tak pisali o nim w połowie XIX w.: "dom obu tych zacnych mężów była to niewielka czworokątna z cegły budowa na niskie piętro wystawiona. Podczas rozruchów maksymiliańskich rota Stadnickiego spaliła dwór, potem Bielski odnowił. Potem znów pogorzał i teraz rudera [ ... ]".
Do dziś zachował się tutaj zarys rozległego, czworobocznego kopca o płaskiej powierzchni otoczonego z trzech stron wodami fos - stawów, założonych na drobnym dopływie Niecieczy. Powierzchnia kopca znajduje się na wysokości 1-1,5 m ponad lustrem wody w stawach. Wymiary poprzeczne kopca wynoszą około 120 x 80 m. Po stronie południowej kopiec sąsiaduje bezpośrednio z okolicznymi polami i łąkami.

Marcin i Joachim Bielscy
Marcin Bielski Najwybitniejszymi postaciami w dziejach Białej byli Marcin i Joachim Bielscy, urodzeni tutaj kronikarze i poeci staropolscy. Marcin Bielski herbu Prawdzic (ur. 1495), używający pierwotnie nazwiska Wolski, należał, podobnie jak współczesny mu Mikołaj Rej, do pierwszych pisarzy polskich, którzy przedłożyli język ojczysty nad panującą dotąd powszechnie łacinę. Parając się piórem, nie stronił Bielski też od szabli: w 1524 r. walczył z Tatarami, kiedy ci, jak później sam opowiadał, jednego dnia wszystkę przemyską ziemię i sanocką zapalili, gdy u Mościsk leżeli, w 1531 r. z Wołochami pod Obertynem, a w 1534 r. znowu z Tatarami na Wołyniu. Przypuszczalnie na krótko przed 1540 r., po latach pobytu m. in. w Krakowie, osiadł on na stałe w rodzinnej Białej, której część być może odziedziczył bądź nabył za posag żony, Siemikowskiej herbu Oksza z Siemkowic. Konsekwencją tego było przybranie przez niego nazwiska Bielski, pod którym przeszedł on do historii piśmiennictwa polskiego. Związane z osiedleniem się na wsi zajęcia gospodarskie nie absorbowały Bielskiego (mimo nalegań i wymówek żony) na tyle, by musiał on porzucić swoją umiłowaną pracę literacką. Przeciwnie, dopiero na wsi nastąpił prawdziwy rozkwit jego działalności w tym zakresie. Na terenie Białej napisał Bielski m. in. swoje największe i najsławniejsze dzieło, jakim była wydana w 1551 r. "Kronika wszystkyego swyata", pierwsza w piśmiennictwie polskim próba całościowego zaprezentowania dziejów powszechnych. Marcin Bielski dokonał żywota w Białej 18 grudnia 1575.
Również jego syn Joachim, urodzony około 1550 r., parał się pracą literacką. Jego pierwszym drukowanym dziełem był utwór wydany w maju 1576 r. z okazji ślubu Stefana Batorego z Anną Jagiellonką. Joachim Bielski był też czynnym uczestnikiem życia politycznego, wykorzystując również w tej dziedzinie swoje uzdolnienia i umiejętności literackie. Tak np. w 1577 r., w związku z konfliktem, a następnie otwartą wojną między królem polskim Stefanem Batorym a Gdańskiem, towarzyszył on Mikołajowi Firlejowi, kasztelanowi wiślickiemu, w poselstwie do margrabiego brandenburskiego Jerzego Fryderyka, a następnie, wraz z tymże Firlejem, działał na rzecz przygotowania Elbląga do obrony przed spodziewanym atakiem Gdańszczan. Równocześnie zwalczał Gdańszczan piórem, opiewając zwycięstwo odniesione przez wojska królewskie pod Tczewem w kwietniu 1577 r. Około 1580 r. osiadł na stałe na wsi, gospodarując w odziedziczonej po ojcu Białej oraz w pobliskiej wsi Cieśle. Wiodąc zaciszne życie ziemiańskie w „swym dworku sokratesowym” w Białej, zajął się on przygotowaniami do wydania pozostałej po ojcu spuścizny literackiej Sielankę tę przerwały jednak dramatyczne wydarzenia polityczne i militarne w okresie trzeciego bezkrólewia, po śmierci Stefana Batorego (1586 r.). Joachim Bielski sympatyzował ze stronnictwem zamojszczyków, które doprowadziło do elekcji Zygmunta III Wazy, ale nie brał osobistego udziału w walce stronnictw. Mimo to należąca do niego Biała została, wraz z miejscowym dworem Bielskich, spalona przez jednego z polskich stronników arcyksięcia Maksymiliana Habsburga, kontrkandydata do korony polskiej. Doszło do tego w styczniu 1588 r., gdy odparte spod Krakowa wojska Maksymiliana obozowały przez krótki czas w sąsiedniej ziemi wieluńskiej. Zapewne pod wpływem tego tragicznego zdarzenia Bielski przeniósł się do zakupionych w 1588 r. Gierałtowic w ziemi oświęcimskiej, a z czasem również sprzedał Białą. Pisząc w 1588 r. "Pieśń nową o szczęśliwej potrzebie pod Byczyną" poświęconą wielkiemu zwycięstwu hetmana Zamoyskiego pod Byczyną, mógł on w jakimś sensie wziąć również osobisty odwet na maksymiliańczykach za wyrządzone jemu samemu zło. Zadany jego piórem cios musiał być dość dotkliwy, skoro trzymający z Habsburgami poeta i heraldyk Bartosz Paprocki, przebywający w tym czasie na emigracji, ułożył w odpowiedzi własne rymy, zatytułowane "Na harde i wszeteczne śpiewanie J. Bielskiego o byczyńskiej przygodzie".


Historia

Powrót na górę

Ozdobna pierwsza litera u dokumentowane dzieje Białej, zwanej również Białą Szlachecką, sięgają roku 1398, kiedy to był wzmiankowany Ziemko z Białej (Zemko de Bala). W dokumentach z XVI w. Biała (Byala) występuje jako wieś w parafii Pajęczno, leżąca zgodnie z dokumentami z lat 1511-1518, w powiecie radomszczańskim i województwie sieradzkim. W latach 1552-1553 wymieniano Białą (Biala) jako włość szlachecką. Wtedy zapewne powstała obronna rezydencja. W styczniu 1588 roku dwór został spalony przez oddział Stanisława "Diabła" Stadnickiego. Później obiekt odbudowano, w ruinie ponownie był w roku 1770. Świadczy o tym poniższy opis, zaczerpnięty ze sporządzonego wówczas inwentarza: "Dworu żadnego nie masz, tylko kamienica pusta, już pozawalana, chałupa dla folwarcznej gospodyni, chlewy, obory między któremi przejazd na podwórze. Te wszystkie budynki woda ze trzech stron oblewa". W 1820 roku obiekt został odbudowany i dopiero po II wojnie światowej ostatecznie rozebrany. Jeszcze w latach 50-tych XX w. istniały części piwniczne dawnego dworu. Obecnie pozostały tylko zachowane w większości ziemno-wodne elementy założenia obronnego.

Rekonstrukcja lub stary widok zamku bialaszl
Litografia Napoleona Ordy z II pol. XIX wieku. Widać budynki przebudowanego dworu


Wstęp

Teren należy do szkoły i jest ogrodzony, czasem może być więc niedostępny.

Położenie i dojazd


Południowa część woj. łódzkiego. 5 km na północny wschód od Pajęczna, 45 km na północny zachód od Radomska. Zobacz na mapie.
Pozostałości obronnego siedliska dworskiego znajdują się przy północno-wschodnim skraju zabudowań wsi, po prawej (południowej) stronie drogi z Białej do Suchowoli i Rząśni. Ogrodzony siatką teren kopca jest użytkowany przez miejscową szkołę, ulokowaną w stojącym tutaj murowanym budynku.

GPS
Współrzędne geograficzne:

format D (stopnie):   N 51.18518333°,  E 19.02969722°
format DM (stopnie, minuty):   N 51° 11.1109998',  E 19° 1.7818332'
format DMS (stopnie, minuty, sekundy):   N 51° 11' 06.66'',  E 19° 01' 46.91''


Bibliografia



punktor L. Kajzer, Dwory obronne Wieluńskiego, Łódż 1984, s. 65-66; tenże, Zamki i dwory obronne w Polsce centralnej, Warszawa 2004, s. 193.
punktor Katalog zabytków sztuki w Polsce, t. 2, województwo łódzkie, z, 7, pow. piotrkowski, s. 28 (Wola Grzymalina)
punktor H. Barycz, biogram Joachima Bielskiego ..., s. 62;
punktorW . Szczygielski , Dzieje ziemi wieluńskiej, Łódź 1969, s. 109.
punktor S. Zajączkowski , S. M. Zajączkowski , Materiały do słownika geograficzno-historycznego dawnych ziem łęczyckiej i sieradzkiej do 1400 roku, s. 13; z wydawnictw popularnych: H. Konikowski , Pajęczno i okolice, Łódź 1972, s. 61.
punktor I. Chrzanowski , biogram Marcina Bielskiego, PSB, t. II, ss. 64-66.
punktor M. Baliński , T. Lipiński , Starożytna Polska pod względem historycznym, geograficznym i statystycznym opisana, Warszawa 1984, t. I, s. 234.

Zdjęcia


Klikając w zdjęcie otrzymasz jego powiększenie w nowym oknie. Okno to można zamknąć kliknięciem w dowolny punkt powiększonego zdjęcia.

Zdjęcie nr 2 zamku bialaszl Zdjęcie nr 3 zamku bialaszl Zdjęcie nr 1 zamku bialaszl



Z lotu ptaka


Widok opisywanego obiektu (lub miejsca na którym stał) z satelity

Geoportal


Noclegi



Miniforum

Powrót na górę

Zapraszam do przesyłania swoich wypowiedzi i komentarzy odnośnie opisywanego zamku. Ukazują się one na stronie od razu po wpisaniu do formularza.

Ostatnie wpisy

  • Szkoła fajna inaczej.       Autor:  Marek      Data:  2015-06-07 15:39:16
    Wpis "lecz samowolnie rozebrana na materiały budowlane pod koniec lat pięćdziesiątych XX wieku" nie jest prawdą, gdyż w roku 1965 - gdy ja ukończyłem pobieranie nauk różnorakich stopnia podstawowego w budynku tej szkoły, to po tych piwnicach (wewnątrz wiele piwnic połączonych było przejściami) - ślimaki winniczki pełzały. Te piwnice wiele drzew - samosiejek bujnie porastało. A wewnątrz piwnic? Był tam skład starych porozwalanych ławek szkolnych - takich z dziurą pod specjalny szklany kałamarz - niezbędny do maczanych stalówek "z krzyżykiem". Najfajniej było w tej szkole do roku 1963, gdy Biała nie była zelektryfikowana, czyli była ciemna a nie biała, domowe odrabianie lekcji odbywało się przy śmierdzącym naftą wynalazku Ignacego Łukasiewicza. Jak raz w miesiącu do tej szkoły kino objazdowe samochodem na podwoziu "lublina - 51" przyjechało, to film był wyświetlany, ale pod warunkiem, że agregat prądotwórczy (taki na "kopniaka") odpalił. A wieczorem by wyświetlany w dziurawej drewnianej remizie strażackiej film "dla dorosłych". Jakże ciekawe były obowiązkowe szczepienia, gdy pielęgniarki z zastrzykami przyjeżdżały - prądu nie było, to igły wielokrotnego użytku (tępe przeokropnie) były gotowane na bieżąco na palnikach tzw. "spirytusowych", po czym opary denaturatu w dużej sali (tej z kominkiem) śmierdziały jeszcze przez kilka dni po tych szczepieniach. Od grudnia do maja mogliśmy legalnie skracać sobie drogę do szkoły przez prywatny ogród, idąc obok dereni, przez mostek i do drogi głównej ("utwardzonej") mieszanką żwirowo - piaskową, natomiast od maja do listopada Pan Kierownik surowo zabraniał, gdyż żaden owoc w tym ogrodzie nie miałby prawa tam ostać się (nie ważne, czy był dojrzały, czy tzw. zielony (niedojrzałe służyły do "rzutu w siną dal"). A kary stosowane dla niegrzecznych uczniów od najłagodniejszej to: stanie zwykłe w kącie twarzą do kąta, a tyłkiem do nauczyciela, klęczenie zwykłe w kącie, klęczenie zaostrzone z rękami uniesionymi, "łapy" zadane linijką suchą, "łapy" zadane linijką nasmarowaną, "areszt" po lekcjach na czas od jednej do 2 godzin (po takim "areszcie" od listopada do lutego powrót "aresztowanego" odbywał się w porze ciemnej). A lekcje "wf"? Oczywiście, że były - w porze ciepłej i suchej, to gra w dwa ognie na "stadionie" narysowanym patykiem na ubitym piachu, a w zimie - wiadomo, że na zamarzniętej fosie. Dokarmianie uczniów? Oczywiście, że było - w jedynym sklepie można było kupić dużą bułkę zwykłą, przywiezioną z Rząśni w worku jutowym za 1 zł, kogo nie było stać, to mógł kupić sobie "połówkę" za 50 groszy. Pobliska stacja kolejowa w Białej nazywała się Pajęczno; zdarzało się, że nieobeznany podróżny, przyjechawszy do miasta powiatowego Pajęczna, wysiadając z pociągu pytał "którędy do centrum miasta?". Oj! Łza się w oku kręci.
  • Szkoła w Białej Szlacheckiej       Autor:  Marek Bukowski      Data:  2014-12-14 19:29:08
    Chistoria szkoły w Bialej Szlacheckiej sięga czasów pierwszej wojny światowej ,kiedy to ówczesny właściciel dóbr Biała ufundował szkolę z gospodarstwem dla nauczyciela i kawałkiem pola ornego ,to teren na którym stoi nowa piękna szkoła. W.Gołębowski w roku 1848 pobudował dwór obok dworu Marcina Bielskiego.W 1945 roku powróciła do Białej przedwojenna właścielka Stefania z Grodzieckich Zawistowska żona generała   Leona Zawistowskiego wsławionego w wojnie polsko-bolszewickiej   1920 r ,ponieważ majątek liczył mniej niż 50ha i nie był objęty   reformą rolną.Z uwagi na tylko jedną salę lekcyjną w starej szkole generałowa oddała w użytkowanie dwie duże sale na parterze   dworu na cele lekcyjne.Po śmierci właścicielki budynek dworu wraz   z otaczającym terenem stał się szkołą w całości.Dwór Bielskiego   został w części mieszkalnej zburzony w 1939 roku ,pozostała piwnica zbudowana z kamieni ws zaprawie wapiennej wzmocnionej   białkiem z jajek została wpisana do rejestru zabytków na poczatku   lat pięćdziesiątych XX w , lecz samowolnie rozebrana na materiały   budowlanie pod koniec lat pięćdziesiątych XX wieku.   Marek Bukowski   absolwent szkoły 1954 r
  • Szkoła w dworku w Białej       Autor:  Krystyna      Data:  2013-07-25 16:08:11
    Miałam to szczęście chodzić do tej szkoły i z sentymentem wspominam kierownictwo szkoły państwa Juszczyków, pana Brycha i Panią Gajdzińską.



Powót do strony startowej
Powrót do strony startowej