GOLUB - DOBRZYŃ ¤ Średniowieczny zamek krzyżacki przebudowany w stylu renesansowym ¤
Zdjęcia
Ocena
Jeśli odwiedziłeś(aś) już ten zamek/dwór obronny, oceń go!
Jeśli podoba Ci się ta strona, wesprzyj ją w Google!
Opis
rzyżacki zamek w mieście Golub-Dobrzyń leży w jego golubskiej części na wysokim wzgórzu na prawym brzegu Drwęcy. Wzdłuż tej rzeki, oddzielającej złączone po II wojnie św. dwie miejscowości przebiegała niegdyś granica kraju. Warownia wspaniale góruje nad okolicą.
Końskie schody
Z dziedzińca zamkowego do komnat wchodzi się charakterystycznymi szerokimi schodami zwanymi końskimi, ponieważ służyły do wjazdu rycerzom na rumaku w pełnym rynsztunku. Ciężar zbroi był tak wielki że nie mogli oni zsiąść z konia sami. Stąd w zamkach budowano takie właśnie schody oraz specjalne konstrukcje z łańcuchami zwisającymi z sufitu umożliwiające zejscie z konia. Podobno kto wejdzie na schody i obejrzy się za siebie ten w ciągu roku zarży w najmniej odpowiednim momencie i ośmieszy się jak pewien profesor, który zarżał podczas bardzo ważnego wykładu czy pan młody, który w ten sposób odpowiedział w kościele podczas składania przysięgi małżeńskiej.
Zbudowana jest z cegły na planie prostokąta. Mury zwieńczone są renesansową attyką. W narożach znajdują się niewielkie wieżyczki a przed narożnikiem płd.-zach. cylindryczna baszta - pozostałość po zamku krzyżackim. Kiedyś była ona połączona z zamkiem za pomoca drewnianej kładki.
Druga baszta od strony płn.-zach nie zachowała się. Przy bramie wjazdowej do której kiedyś prowadził most zwodzony łączący zamek z obszernym warownym przedzamczem stoi przybudówka, także posiadająca wieżyczkę. W otoczeniu zamku postawiono kilka armat (docelowo ma ich być 120), a na skraju wzgórza usytuowany jest bardzo ładny taras widokowy. Wewnątrz zamku znajduje się dziedziniec z drewnianym krużgankiem, jest tam też zejście do kawiarni "Rycerskiej" w piwnicach oraz hotel. Zamek od strony dziedzińca sprawia dziwaczne wrażenie. Środkowa kondygnacja ceglano-murowana wygląda tak jak powinna, ale białe kolumny na parterze i otynkowane II piętro z prostymi oknami to jakieś nieporozumienie! Kto dopuścił do takiego oszpecenia zamku?
Mimo że na zamku tym w latach 70-tych narodził się polski ruch rycerski i tu właśnie odbywały się pierwsze turnieje to pozostaną mi po nim złe wspomnienia. Z przykrością muszę stwierdzić, że jest to pierwszy zamek, z którego wyszedłem bardzo zniesmaczony. Żeby wejść na dziedziniec trzeba zapłacić 10 zł. Za to wraz z przewodnikiem zwiedza się 4 (słownie cztery) komnaty w których nie ma żadnego oryginalnego wyposażenia!! W jednej znajdują się dawne narzędzia pracy, w kaplicy repliki mieczy (na sprzedaż) i flagi z herbami, w następnych ekspozycje ze sztuką współczesną w tym malarstwo historyczne z portretem, jaśnie pana kasztelana zamku na poczesnym miejscu. Godne uwagi są tam gotyckie sklepienia, tzw. końskie schody no i krużganki na dziedzińcu.
Gdyby jeszcze ktoś powiedział lub napisał przeprosiny, że ta skandaliczna cena biletu przeznaczona jest w całości na kosztowną odbudowę obiektu to miałbym mniejsze pretensje ale w tej sytuacji odradzam wchodzenie do tego zamku. Zastanawia mnie czy państwowa instytucja, która jest właścicielem zamku (PTTK) może pozwalać sobie na takie zdzierstwo. Czy przeciętną polską rodzinę, która chce wraz z dziećmi zobaczyć zamek stać na zapłacenie ponad 30 zł?? W ten sposób na pewno nie propaguje się turystyki oraz poznawania polskich zabytków i historii czym winno zajmować się PTTK. Może człowiekowi, który zwie się kasztelanem zamku - mgr Zygmuntowi Kwiatkowskiemu (absolutnie nie należy zapominać o tytule naukowym, przy jego nazwisku zawsze widnieją te 3 literki) przydałby sie kubeł zimnej wody na głowę? Czy ma on świadomość co za ok. 10 zł można zobaczyć np. w Pszczynie, Pieskowej Skale czy Kielcach? Jakby tego było mało po zakończeniu zwiedzania przewodniczka odebrała wszystkim zwiedzającym bilety z wizerunkiem i historią zamku!!! Czegoś takiego jak żyję nie widziałem...
Z ostatnich doniesień. Od 2004 roku sytuacja zmieniła się. Najpierw na gorsze - od tego czasu nie można nawet podejść do zamku, bo już przy parkingu sępy żądają zapłaty. Rok później zmienił się zarządca zamku, po śmierci Z. Kwiatkowskiego następcą został jego syn Piotr i od 2006 roku oddano w końcu do zwiedzania kilka nowych sal, w tym lochy.
Rekonstrukcja zamku krzyżackiego wg I. Sławińskiego Źródło: Zamek w Golubiu-Dobrzyniu , Andrzej Urbański, Toruń 2000.
Rekonstrukcja południowej ściany zamku wg C. Steinbrechta Źródło: Zamki i strażnice krzyżackie ziemi chełmińskiej, W. Antkowiak, P. Lamparski, Toruń 2002.
Historia
arownię golubską wzniesiono na przełomie XIII i XIV w z inicjatywy krzyżackiego komtura Konrada von Sacka. Początkowo składał się na nią tylko zamek wysoki z jedną wysoką ośmioboczną wieżą w narożniku płn.-zach., kształtem przypominający obecny zamek. Później dobudowano nie zachowane do dziś przedzamcze, otoczone murem z wieżami. Wcześniej natomiast znajdowało się tu jakieś drewniano-ziemne założenie obronne, którego szczątki odnaleźli archeologowie
na przedzamczu.
Widok zamku w II poł. XIX w. wg Napoleona Ordy
1306 r. - zakończono pierwszą główną fazę budowy zamku murowanego. Komtur von Sack gościł na zamku księcia dobrzyńskiego Siemowita
lata 1329-33 - zamek bezskutecznie próbował zdobyć Władysław Łokietek z wojskami litewskimi
po 1330 r. - ukończono budowę. Przed narożnikami zachodnimi dobudowano dwie baszty oraz niewielką przybudówkę koło bramy wjazdowej przeznaczoną prawdopodobnie na dom komtura. Stworzono też warowne przedzamcze oddzielone od zamku suchą fosą.
Zamek miał trzy kondygnacje. Na najwyższej składowano broń i żywność. Na drugiej urządzono wszystkie ważne pomieszczenia jak refektarz, kapitularz, kaplica, szpital, dormitorium, komnata i mała kapliczka komtura. Niższa służyła celom gospodarczym. W piwnicach były magazyny. Na środku dziedzińca wewnętrznego z drewnianymi krużgankami znajdowała się studnia
Anna Wazówna
Anna Wazówna, polsko-szwedzka królewna pełniąca urząd starosty golubskiego była siostrą króla Zygmunta III oraz wnuczką królowej Bony i Zygmunta Starego. Posiadała wszechstronne wykształcenie, władała 6 językami w tym biegle polskim i łaciną. Wyznawała luteranizm jednak dobrze dogadywała się z bratem, który był żarliwym katolikiem. Po detronizacji Zygmunta w Szwecji odsunęła się od polityki i osiadła w Polsce. Wysłała list gratulacyjny do hetmana Chodkiewicza po zwycięskiej bitwie ze Szwedami pod Kircholmem. Była znaną miłośniczką zielarstwa i właśnie w Golubiu, gdzie spędzała najwięcej czasu podczas ostatnich 20 lat życia, założyła piękny ogród botaniczny. Hodowała w nim wiele leczniczych roślin w tym tytoń, którego wtedy jeszcze się nie paliło. Były to pierwsze uprawy tej rośliny w naszym kraju. Z ziół sporządzała lekarstwa i leczyła nimi mieszkańców zamku i okoliczną ludność. Pod jej rządami zamek jaki i całe starostwo golubskie bardzo dobrze się rozwijało. W Golubiu gościła wielu znanych ludzi swojej epoki oraz wspierała artystów i ludzi nauki. Mieszkańcy miasta szanowali ją i lubili za jej sprawiedliwość i prawość. Ona również darzyła sympatią tutejszych mieszkańców, starała się, aby żyli bezpiecznie i dostatnio.
1410 r. - Golub został zajęty przez Polaków, jednak wkrótce na mocy pokoju toruńskiego przekazano go z powrotem zakonowi
1422 r. - podczas tzw. wojny gulobskiej między Polską a Krzyżakami zamek zdobyły i zniszczyły wojska polskie. Jak pisze Długosz "...król Jagiełło
obległ zamek nad miastem na wysokim wzgórzu leżący i począł bić do niego z dział wielkich a w czwartek rycerstwo udrzyło nań z całą mocą (...) Pięćdziesięciu rycerzy zakonnych legło pod mieczem między nimi komtur, czterdziestu wojennego żołnierza do niewoli zabrano...".
Niedługo potem zamek został zajęty i odbudowany przez zakon
1454 r. - po wybuchu wojny trzynastoletniej zamek bez walki został przejęty przez Polaków. Stał się majątkiem królewskim zarządzanym przez starostę
1455 r. - dzierżawcą zamku był Grot z Ostrowa
1460 r. - najemne wojska krzyżackie podstępem zdobyły miasto, ale sam zamek był broniony przez 2 lata(!) przez wierną królowi załogę czeską pod dowództwem Andrzeja Puszkarza
1462 r. - mianowany już wcześniej starostą, ale wtrącony do więzienia w swoim kraju czeski rotmistrz Ulryk Czerwonka odbił miasto
1466 r. - Golub na stałe już dostał się w ręce Polaków
1511 r. - z rozkazu króla Zygmunta Starego zamek odremontował biskup Konopacki. Główna wieża straciła swe znaczenie, prawdopodbnie została zniszczona i nie odbudowano jej już. Nie wiadomo dokładnie kiedy została całkowice rozebrana, być może właśnie w tym czasie
1524 r. - na blisko 100 lat starostwo golubskie dostaje się rodowi Kostków
1527 r. - starosta Stanisław Kostka z Sztembergu (Szymbarku) rozpoczął remont zmaku. Zamiast drewna zaczął używać cegły. Odnowił kapitularz, w którym sklepienie zastąpiono stropami belkowymi i przebudował wnęki okienne pokryte polichromią co zapowiadało już renesans
1555 r. - po jego śmierci miasto przeszło w ręce Jana, późniejszego wojewody sandomierskiego, senatora, kandydata na króla Polski, kasztelana gdańskiego, podskarbiego Prus, ekonoma Malborka i sekretarza króla Zygmunta Augusta
1611 r. - starostwo golubskie otrzymała Anna Wazówna. Kilka lat później przystapiła ona do przebudowy zamku gotyckiego w stylu renesansowym. Mury zwieńczono attyką, w narożach postawiono dwukondygnacyjne wieżyczki, mury ozdobiono sgraffitami. Przekształcona i powiększona została, zachowana do dziś przybudówka od frontu będąca pałacykiem Anny Wazówny. Na terenie opadającym ku Drwęcy powstały słynne piękne ogrody włoskie. Także wnętrza zyskały nowy wygląd.
1626 r. - pierwszy najazd Szwedów na zamek
1655 r. - kolejny podczas "potopu". Zamek został zdewatowany. Odbudowa przeciągnęła się do pocz. XVIII w., a przeprowadził ją starosta Fryderyk Denhof, zmieniając wnętrza w duchu epoki baroku
poł. XVIII w. - w zamku stacjonowały wojska rosyjskie
Miasto i zamek od wschodu w I poł. XVIII w. Rysunek J.F. Steiner
Źródło: Leksykon Zamków w Polsce, L. Kajzer, S. Kołodziejski, J. Salm, Arkady 2002
1772 r.- po rozbiorze kraju zamek zajął pruski okupant. Siedzibę starostwa przeniesiono do Wąbrzeźna a zamek golubski zaczął popadać w ruinę
XIX w. - zamek pełnił różne funkcje, m.in.: magazynu, szkoły, budynku mieszkalnego
1807 r. - wojska Napoleona po usunięciu z zamku Prusaków założyły tu szpital wojskowy
1842 r. - podczas huraganu nastąpił zawał attyki skrzydła wschodniego co spowodowało zniszczenie sklepień aż do piwnic
1867 r. - kolejna podobna katastrofa nastąpiła w skrzydle północnym i częściowo południowym
lata 30 XX w. - częściowo odremontowano zamek, powstało tu muzeum
lata 1939-45 - zamek bardzo ucierpiał podczas działań wojennych. Był tu m.in. ośrodek szkoleniowy Hitlerjugend
lata 1947-53 - przeprowadzono prace zabezpieczające
1967 r. - zakończono wstępną odbudowę zamku. Przekazano go miejscowemu oddziałowi PTTK
1976 r. - zakończono odbudowę zamku wysokiego. Zorganizowano pierwszy w kraju turniej rycerski
2005 r. - rozpoczęto prace remontowe. W szybkim tempie dokonano wymiany pokrycia krużganków i baszt, odtoworzenia murów fosy, docieplenia poddasza, remontu kotłowni, hydroforni i drogi dojazdowej. Od noweg oroku udostępniono nowe sale - na piętrze muzeum turniejów rycerskich oraz izba pamięci poświęcona mgr Kwiatkowskiemu, w piwnicach natomiast będzie pokazywany krzyżacki loch głodowy. Prace kosztowały 1,4 mln zł i w 75% zostały sfinansowane ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
Legendy
amek ma swoja zjawę - "białą damę", a jest nią oczywiście Anna Wazówna. Podobno widywano ją odzianą w białą szatę zdobioną perłami, przechadzającą się nocą po komnatach i krużgankach. Od kilku lat na zamku odbywają się bale sylwestrowe zwane "Sylwestrem Sław" z udziałem najsławniejszych Polaków (takie sławy jak Rywin i Kulczyk już niestety zagoszczą w zamku ;-)). Kulminacyjnym punktem jest wyjście z ukrytego za obrazem Wazówny przejścia w wielkiej sali reprezentacyjnej, owej białej damy. Co roku ducha odtwarza aktualna Miss Polonia, która tańczy następnie z gośćmi do samego świtu, kiedy to znika by ponownie się pojawić zajakiś czas i pokazać, że nadal troszczy się o swój zamek. Poza tym towarzystwo bawi się w pieczenie barana, pochód z pochodniami itp. Kiedy gospodarz zamku trzy razy zaklnie, obraz pokrywa mgła i wtedy wychodzi osoba Anny Wazówny, w koronie, w białej sukni, bogato zdobionej bawi się z biesiadnikami do samego świtu, kiedy to znika by znowu się pojawić znowu i pokazać, że nadal troszczy się o swój zamek i jego los nie jest jej obcy.
Pocztówka z pocz. XX wieku
Podania opowiadają też jak to duch Anny pomógł więźniom, których pojmali Szwedzi podczas "potopu". Wraz z ich wkroczeniem do Golubia zakończył się szczęśliwy okres rozwoju miasta. Poczynili ogromnne zniszczenia, a na ludzi nałożyli bardzo dotkliwe kontrybucje. Kto nie mógł zapłacić był więziony i głodzony pod zamkiem, nie oszczędzano nawet kobiet i dzieci. Niechybnie wszyscy pomarliby w lochach, gdyby kobieca postać w bieli nie pokazała im tajnego przejścia prowadzącego pod Drwęcą do zamku w Radzikach Dużych. Gdy Szwedzi zauwżyli ucieczkę Polaków przeszukali cały zamek aż znaleźli przejście w podziemiach i ruszyli w pościg. Gdy uciekający słyszeli już zbliżających się Szwedów, ze wzgórza osunął się wielki głaz i wpadł do rzeki niszcząc swoim ciężarem podziemne korytarze. Wielu najeźdzców zginęło, a reszta uciekła z miasta. Obecnie nie znajdziemy już tego korytarza, bo zostało zabudowane podczas prac konserwatorskich.
Wstęp
Płatny na dziedziniec i do wnętrza zamku - 10 zł, ulgowy 8 zł, dzieci i młodzież do lat 16 – 5 zł, dzieci do lat 7 - wstęp bezpłatny.
Otwarty w sezonie (od 01.05. do 30.09.) od godz. 9.00 do 19.00, poza sezonem (od 01.10. do 30.04.) od godz. 9.00 do 16.00.
Położenie i dojazd
Wschodnia część woj. kujawsko-pomorskiego. 35 km na północny wschód od Torunia. Zobacz na mapie.
Pociągiem można dojechać do Torunia, Bydgoszczy lub najbliżej położonego Kowalewa Pomorskiego. Dalej autobusami PKS, jeżdżą często. Zamek widać z daleka, prowadzi do niego główna droga pod górę. Jadąc samochodem od południa należy go minąć i po chwili skręcić w drogę w lewo. Przy zamku jest parking płatny.
Czas
Czas pobieżnego oglądnięcia z zewnątrz i wnętrz zależy od tego kiedy zbierze się większa grupa turystów i zajmuje ok. 45 min.
Noclegi
Golub-Dobrzyń - Dom Wycieczkowy PTTK "Zamek", ul. Zamek 1, tel. (0...56) 683 24 55, 683 24 66
Golub-Dobrzyń - Hotel "KAPRYS", ul. Kilińskiego 7, tel. (0...56) 683 24 47, 683 27 24
Golub-Dobrzyń - Pole Biwakowe, ul. Zamurna 2, tel. (0...56) 683, 52 39, 683 21 69
Bibliografia
Antkowiak Włodzimierz, Lamparski Piotr - Zamki i strażnice krzyżackie ziemi chełmińskiej
Guerquin Bohdan - Zamki w Polsce
Jurasz Tomasz - Zamki i ich tajemnice
Kaczyńscy Izabela i Tomasz - Polska - najciekawsze zamki
Kajzer Leszek, Kołodziejski Stanisław, Salm Jan - Leksykon zamków w Polsce
Rogiński Ryszard - Zamki i twierdze w Polsce - historia i legendy
Sypek Robert - Zamki i obiekty warowne Państwa Krzyżackiego cz. 1
Klikając w zdjęcie otrzymasz jego powiększenie w nowym oknie. Okno to można zamknąć kliknięciem w dowolny punkt powiększonego zdjęcia.
Zdjęcia wykonane: latem 2003
Zdjęcia nadesłane
Z lotu ptaka
Widok zamku i okolicy z satelity
Miniforum
Zapraszam do przesyłania swoich wypowiedzi i komentarzy odnośnie opisywanego zamku. Ukazują się one na stronie od razu po wpisaniu do formularza. Ostatnie wpisy
Re: Zamek Golub-D. Autor: Anonim Data: 2011-11-19 13:31:25
przepraszam za parę błędów literowych. Miało być jadąc , a nie jadać, i internauci a nie internaucie
Zamek Golub-D. Autor: Jaś Data: 2011-11-19 13:11:48
witam, jadać na pomorze zachaczyłem o G-D , i chciałem się upewnić czy te negatywne teksty są prawdziwe czy wyssane z palca. Niestety internaucie pisza prawdę na temat zamku G-D, ceny nie do przyjęcia za obejrzenie kilku komnat i czekanie na przewodnika aż półtorej godziny. Całość przereklamowana placyk gdzie odbywają sie turnieje maleńki nie można sobie strzelic fotki przy kolumbrynie, ogrodzona i tabliczka zakaz wstępu,jedynie co rekompensuje całość to przy dobrej pogodzie piękne widoki na okolicę ze wzgórza zamkowego. Daremne oznakowanie dojazdu do zamku i ogólnie złe oznakowanie dróg wyjazdowych.
Po drodze zahaczyłem o ruiny zamku w Radzyniu Chełmińskim, gdzie zrobiłem kilka fotek z zewnątrz bo za wstęp życzą sobie 8 zł, więc zrezygnowaliśmy z wejścia na teren ruin.
Kolejnym Zamkiem jaki obejrzeliśmy sobie był zamek w Kwidzynie,który mogę polecić zwiedzającym, wstęp 10zł, chodzimy sobie spokojnie sami, i jest dość sporo eksponatów do obejrzenia. Największą atrakcją jest wystawa przyrodnicza, coś innego i ciekawego zwłaszcza dla dzieci. Jedynym mankamentem jest słabe oznakowanie dojazdu do zamku,należy się kierować na Katedrę, zamek jest połączony z Katedrą. Przy okazji można wejść na chwilke zadumy do Katedry. Szkoda że nie ma możliwości wejścia na wieżę Katedry choćby za opłatą. Z okien zamku przy dobrej widoczności zobaczymy zamek w Gniewie.
Re: Zamek w Golubiu- odradzam Autor: Jaś Data: 2011-11-13 10:03:58
jak już coś odradzamy to ja dodam , omijajcie z daleka i wielkim łukiem ruiny ,,zamku" DRAHIM w Starym Drawsku. Wstęp 10 zł w dzień powszedni, w wekeendy już cena rośnie wprost proporcjonalnie do ilości chętnych i naiwnych do obejrzenia tego ,,cudu" a jak są jakieś imprezy to lepiej sobie darować wejście bo za 4 osoby zapłacicie 100zł. Kolejne wielkie oszustwo to MIÓD DRAHIMSKI, pod ruinami od strony jeziorka stoi kilka uli chyba 5 , a oni cały sezon sprzedają tony miodu który kupuja od okolicznych pszczelarzy i tylko daja swoje nalepki i cenią sobie go po 30 zł i więcej za 0,9 litrowy słoik. Obsługa tak denna i daremna że szkoda pisać, na zamku brud ,gabloty i szyby chyba pamietaja początki powstania tego zamku. a całość to mury ( kwadrat 20x20m )wewnątrz których właściwie nic nie ma prócz paru paszczy szczupaków i kilku starych lisich skórek. Szkoda czasu i pieniedzy tam nic nie ma.