
eden z najciekawszych zamków w kraju stoi z dala od zgiełku w malutkiej wsi na bazaltowej górze o wysokości 389 m npm. Szkoda, iż sztucznie niegdyś zasadzony las rozrósł się do takich rozmiarów, że już niewiele widać spoza drzew.
Warownia zajmuje cały wierzchołek góry, jednak zagospodarowana jest głównie część zasadnicza czyli zamek górny.
Na obszernym przedzamczu (270x140 m) znajduje się bezpłatny parking (samochodem wjeżdża się krętą leśną drogą przez bramę wjazdową) oraz
drewniany budynek i ewentualnie namioty rycerskie oraz szałase służące do palenia w czasie inscenizacji historycznych. Warto się zapuścić w zarośnięte części
 Słynne turnieje

Począwszy od 1515 r., na zamku odbywały się liczne turnieje rycerskie. Najznakomitszy i jeden z największych na Śląsku miał miejsce
w 1549 roku, a zorganizował go młody książę Fryderyk III. Warunki uczestnictwa były bardzo rygorystyczne, wykluczały m.in. rycerzy którzy choć raz splamili się ucieczką z pola bitwy, zdradą małżeńską, ubliżyli kobiecie albo sprzeniewierzyli się cesarzowi lub religii chrześcijańskiej. W zależności od statusu społecznego gościa, książę pokrywał koszty przyjazdu z 6, 3 lub 2 końmi.
Udział wzięło ponad 100 rycerzy, a w sumie na zamku bawiło się ok. 350 osób.
Wszystko zaczęło się od mszy świętej w kościele św. Jerzego pod zamkiem, a stamtąd
barwny korowód wyruszył na dziedziniec warowni, gdzie dla widzów ustawiono specjalne trybuny.
Czterodniowej imprezie towarzyszyły występy muzykantów i kuglarzy, natomiast w sali rycerskiej odbywały się wielkie uczty. Zawody w walce na kopie wygrał Otto von Zedlitz z Prochowic, za co otrzymał złoty łańcuch.
|
przedzamcza, ponieważ napotykamy tam na kawałki murów obwodowych i kilka baszt w różnym stanie, w tym dwie połączone walącym się gankiem. Nie zanosi się, aby w najbliższym czasie były one udostępnione.
Przedzamcze od zamku oddziala resztka nawodnionej fosy, most zwodzony i charakterystyczna efektowna brama z wejściem dla konnych i pieszych. Posiada ona wmurowaną płaskorzeźbą św. Jerzego, attykę, wieżyczkę-kawalierę oraz dekoracje i obramowania z piaskowca.
Za nią widać wysokie mury częściowo zrujnowanego donżonu - potężnej wieży ostatecznej obrony o wysokości ponad 25 m i szerokości 16 m, której zadaniem była także obrona bramy.
Wielką atrakcją zamku jest właśnie wejście na szczyt tej wieży. Widok jest imponujący.
Wchodząc na dziedziniec po lewej widzimy piętrowy budynek mieszkalny, flankowany dwiema wieżami: cylindryczną i czworoboczną, a od zewnątrz z półbasztą przystosowaną do użycia broni palnej. Budynek jest załamany pod kątem 30 st.
a grubość murów w przyzieniu sięga aż 5 m.
Jego piwnice wg XVII-wiecznych rejestrów nosiły nazwy Piwnej i Mlecznej, co sugeruje że funkcjonowała tam piwiarnia i jadalnia.
Na parterze znajdowała się sień, wielka sala i komnata kominkowa, a na piętrze sala zwana rycerską, komnaty książęce oraz kaplica.
Wnętrza posiadały piękne sklepienia, ale dziś są one zachowne tylko częściowo.
Na starych pocztówkach widać jeszcze taras biegnący przez całą długość piętra, ale obecnie wymaga on remontu. Najwyżej biegną ganki strażnicze, oddane niedawno do zwiedzania. Z boku na piętrze znajduje się ciekawy wykusz z piaskowca. W salach podziwiać można ładne portale i maswerki okienne, wystrój jednak stanowią głównie akcesoria bractwa rycerskiego, kilka trofeów myśliwskich i stylizowane łoża. Od wschodniej strony budynku mieszkalnego znajduje się porośnietą pnączami narożna czworoboczna wieża, mieszcząca obecnie niewielki hotel.
Idąc dalej dochodzimy do niezrekonstruowanej cześci wschodniej. Jest tam baszta zamieniona na romantyczny taras widokowy z wąskim korytarzem na murach obwodowych. W sumie można stamtąd popatrzeć głównie na mury bastei, bo widok na okolicę jest zasłaniany przez drzewa. Na samą basteję wejścia nie ma.
Na dziedzińcu znajduje się studnia i kilka posągów. W lecie wystawione są tu ławy, na których można się posilić w zamkowym bufecie.
Ogólnie zamek jest bardzo przyjaźnie nastawiony do turystów i stale się rozwija, choć do stanu sprzed wojny dużo mu jeszcze brakuje.
Jest sporo różnych zakamarków i zarastających ścieżek, które można samemu eksplorować (dla turystów indywidualnych nie ma przewodnika). Regularnie organizowane są turnieje rycerskie i różne imprezy. Godne uwagi jest, że pierwotnie festiwal muzyki gotyckiej "Castle Party" odbywał się właśnie w Grodźcu. Warownię często odwiedza też telewizja, aby w malowniczej średniowiecznej scenerii kręcić filmy i programy (np. Wiedźmin, Przyłbice i Kaptury, Pamiętniki Fanny Hill, wkrótce biografia królowej Jadwigi Zanussiego).
Jest tylko jeden mały problem - zamek jest zbyt średniowieczny i urokliwy niż był w rzeczywistości. Jest to przykład obiektu, który
dwukrotnie w swej historii, w odstępie 100 lat, był odbudowywany na cele turystyczne i jego prawdziwy, historyczny charakter został już na zawsze utracony. Obecny wygląd oraz stan zawdzięcza odbudowie z początku XX wieku i niemieckiemu architektowi Ebhartdowi (znany też z prac przy zamku Czocha), który starał się nie odbiegać od średniowiecznego pierwowzoru, niemniej jednak pozwolił sobie nieco upiększyć swoje dzieło. Stąd na przykład wiele różnych "klimatycznych detali" wykonanych głównie z piaskowca, który znakomicie odróżnia się od ciemnych kamiennych murów. Mi jednak ta pewna sztuczność w ogóle nie przeszkadzała, a wielu zwiedzajacych nawet nie zdaje sobie z niej sprawy...
Poniżej zamku znajduje się kościół, w obecnej postaci z XVII wieku, ale powstały na gruzach świątyni XIII-wiecznej oraz owiany legendami o skarbach XVIII-wieczny pałac, zniszczony niedawno w czasie pożaru.
Zobacz relację z turnieju rycerskiego na zamku Grodziec
 Królestwo w Grodźcu

Zamek był miejscem kilku zagranicznych reality show opartych na szwedzkim programie Riket (Królestwo). Grodziec został wybrany spośród kilkudziesięciu warowni z całej Europy! Szwedzką wersję kręcono w 2004 r., później odbyły się jeszcze edycje: francuska, belgijsko-holenderska i rosyjska.
Ta ostatnia była szczególnym kuriozum, bo udział wzięli m.in. Daniel Olbrychski i Władymir Żyrinowski.
Zasady gry wyglądały mniej więcej tak: Królestwo na obszarze zamku Grodziec jest zamknietym światem z własną cywilizacją i podziałem klasowym. Przybysze pojawiający się w Królestwie trafiają albo
do grupy "bogatych" czyli kasty uprzywilejowanej albo do "biednych" mieszkajacyh w "kurnej chacie" i walczących o zdobycie władzy. Uczestnicy wykonują różne zadania, a ich sprawność, honor i etyka poddawane są nieustannym testom. Wygrywa uczestnik najlepszy w tych zmaganach, ale także potrafiący najlepiej sprawować władzę nad innymi. Całością kieruje Mistrz Gry - osoba mająca możliwość wpływania i kierowania wydarzeniami. Mimo że szczerze nienawidzę reality show, to trzeba przyznać że zamek zrobił na nich niezły interes i zyskał znaczne fundusze na dalszy rozwój.
|

Pocztówka z lat międzywojennych. Widok na zamek górny od płd.-wsch.
 Plan zamku wg O. Reinera
A - zamek górny, B - przedzamcze, 1 - wieża norożna - "stara", 2 - budynek mieszkalny, 3 - basteje, 4 - brama, 5 - wieża bramna, 6 - wieża - donżon, 7 - baszta cylindryczna, 8 - fosa, 9 - brama na podzamcze, 10 - półbaszta ze strzelnicami w budynku mieszkalnym, 11 - resztki po baszcie, dziś taras widokowy, 12 - wieże połączone gankiem
 Plan parteru budynku mieszkalnego
Źródło: Rezydencje średniowieczne na Śląsku, Małgorzata Chorowska, Wrocław 2003
| Historia |  |
 urowany zamek w Grodźcu poprzedził najpierw gród plemienia Bobrzan a następnie
graniczna warownia Śląska, również typu grodowgo z siedzbą kasztelanii (XI-XIII w.).
Gród przekształcał Władysław II Wygnaniec w poł. XII w. i Henryk Brodaty w XIII wieku.
Od XIV stulecia prawdopodobnie mamy już do czyniania z obiektem murowanym.

Pocztówka z rekonstrukcją zamku z roku 1500
 Henryk XI awanturnik

Henryk XI jest odpowiedzialny za zbójecki epizod w dziejach Grodźca. W czasie walk z bratem Fryderykiem IV zdobył zamek i urządził tu bazę wypadową do napadów na okoliczne wsie, przejezdnych kupców, przy okazji niszcąc i grabiąc tereny podległe bratu.
Sam Henryk nieźle się bawił, np. w dzień św. Jerzego urządził potężne fajerwerki - wykorzystał do tego celu wszystkie zamkowe działa, a z wieży wystrzelono beczkę prochu.
Dzięki dużym zapasom amunicji i obronności zamku, Fryderyk nie był w stanie ukrócić bandyckiego procederu.
Ustał on dopiero gdy nonszalanckiemu Henrykowi znudziło się życie rozbójnika i zapragnął wyjechać do zachodniej Europy
|
1155 r. - pierwsza wzmianka w dokumentach o grodzie w Grodźcu
1320 r. - książę legnicki Bolesław III Rozrzutny sprzedał warownię rycerzowi Svolo z rodu Bożywojów
I poł. XV w. - zamek został najechany i spalony przez husytów
1470 r. - ruinę kupił książę legnicki Fryderyk I i przy pomocy najlepszych murarzy oraz rzemieślników z całego Śląska (m.in. Rose z Wrocławia, Bloeschuch z Legnicy i Trauernicht ze Zgorzelca) , przystąpił do wznoszenia nowej okazałej rezydencji ksiażęcej. Z zachowanego dokumentu wynika, że wzorem była warownia legnicka
1505 r. - po śmierci księcia budowę kontynuował jego syn Fryderyk II. Za sprawą architekta Wendela Roskopfa ze Zgorzelca, do gotyckich kamiennych murów dodał on później elementy renesansowe oraz fortyfikacje z basztami przystosowanymi do użycia broni palnej. W zamku odbywały się huczne zabawy, polowania i turnieje rycerskie
1547 r. - po śmierci ojca zamek odziedziczył Fryderyk III
1553 r. - z powodu zarazy, która dotarła do Legnicy, książę wraz z całym dworem rezydował w Grodźcu
1559 r. - Fryderyk III popadł w konflikt z cesarzem Ferdynandem I i został aresztowany.

Widok zamku z 1620 r. wg K. Bimlera
 Niewykonana przebudowa

Książę legnicki Jerzy Rudolf planował przekształcić średniowieczną warownię w nowożytną twierdzę bastionową.
W 1625 r. powstał nawet plan opracowany przez znanego wrocławskiego architekta i fortyfikatora Walentego Saebischa, projektanta przepięknych kościołów pokoju w Świdnicy i Jaworze. Planowany wygląd założenia można zobaczyć tutaj. Brak środków i trwająca wojna 30-letnia nie pozwoliły na realizację tych zamierzeń.
|
Władzę w księstwie legnickim, a więc i na zamku w Grodźcu przejął jego syn Henryk XI. Rzadko jednak tu przebywał, często oddając zamek w dzierżawę
i tracąc go też na rzecz młodszego brata Fryderyka IV
1596 r. - zamek po Fryderyku IV odziedziczył książę brzeski Joachim Fryderyk. Kontynuował on tradycję turniejów rycerskich i hucznych polowań na zamku
1625 r. - opracowano plan otoczenia zamku nowoczesnymi umocnieniami bastionowymi, ale nie został on wprowadzony w życie
1633 r. - mimo to zamek był nadal silną twierdzą. W czasie wojny trzydziestoletniej, siejąc spustoszenie do Grodźca wkroczył cesarski marszałek Wallenstein. Wiedział, że schroniła się tu okoliczna ludność wraz z dobytkiem, więc licząc na bogate łupy nie odpuścił dopóki nie zdobył zamku. Podobno udało mu się to tylko dzięki zdradzie. Sam zamek został później przez jego wojsko podpalony
1642 r. - przy pomocy miejscowej ludności, mającej dość ucisku wojsk cesarskich, Grodziec zdobyli Szwedzi, ale niedługo potem odbili Austriacy. Ci ostatni chcąc pozbyć się raz na zawsze kłopotliwej warowni postanowili wysadzić ją w powietrze. Mieszkańcy pobliskich miast dostali nakaz całkowitego rezebrania murów. Jednak jak pojazuje rycina z poł. XVIII wieku nie wykonali tego polecenia w pełni

Panorama Grodźca wg F.B. Wernera z poł. XVIII wieku
 Zła kobieta

Stare opowieści mówią, że marszałek Wallenstein zdobył zamek dzięki zdradzie kobiety o imieniu Meta. Była ona albo służącą na zamku albo kochanką burgrabiego Grodźca - Kaspra von Schindla.
Wg umówionego planu, mały oddział Austriaków podkradł się pod mury zamkowe, a reszta wojska stała odsłonięta i była dobrze widziana przez obrońców. Nikt nie spodziewał się więc ataku, gdy przekupiona Meta
tuż po północy spuściła linę przez dziurę w jednym z wykuszy. Austriacy dostali się do środka zamku i
bezlitośnie wycięli każdego kto stanął im na drodze. Po otwarciu bramy, rzezi dokończyła reszta ich wojska.
Wymordowani zostali wszyscy mieszkańcy zamku łącznie z kobietami dziećmi, a sam burgrabia Schindel popełnił samobójstwo wyskakując z okna...
|
II poł. XVII w. - ostatni Piast - książę Jerzy Wilhelm nosił się z zamieram odbudowy zamku, ale plany te pokrzyżowała jego śmierć
1700 r. - Grodziec kupił hrabia Hans Wolf von Frankenberg. Jako, że stara warownia była całkowitą ruiną, u jej podnóża zbudował barokowy pałac wg projektu J. B. Peiztnera
1766 r. - od uderzenie pioruna na zamku wybuchł pożar, który spowodował zawalenie dachu budynku mieszkalnego i inne poważne szkody
1800 r. - za 353 tys. talarów Grodziec przejął książę Jan Henryk VI von Hochberg z Książa. Rozpoczął on prace restauracyjne zamku z myślą o przeznaczeniu obiektu dla gości i turystów.
Po uporządkowaniu terenu, odbudowano zniszczone mury.
Następnie wzgórze zamkowe obsadzono lasem, na podzamczu utworzono park angielski a przy ścieżkach rozstawiono ławki. Na dziedzińcu postawiono kilka drewnianych budynków a mury zamkowe pokryto winoroślą
1813 r. - stacjonujące w Grodźcu wojsko Napoleona, świętując urodziny swego wodza wywołało pożar.
Zniszczeniu uległa jednak tylko zabudowa drewniana i właściciel szybko doprowadził zamek do porządku
1899 r. - zamek i pałac kupił baron Willibald von Dirksen, tajny radca w niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych
a zarazem wielki miłośnik sztuki. 7 lat później rozpoczął wielką rekonstrukcję warowni, wynajmując do tego celu słynnego architekta Bodo Ebhardta.
Zamek odbudowano od podstaw a prace nie ograniczyły się tylko do murów. Z aukcji i antykwariatów ściągano odpowiednie wyposażenie wnętrz jak meble, rzeźby, dywany, zbroje i różne kolekcje. Kilka zniszczonych elementów jak donżon celowo nie odbudowano - miało to nadać warowni romantyzmu i autentyczności

Zamek, kościól z XIII w. i pałac na rysunku F.B. Wernera z poł. XVIII wieku
1908 r. - nastąpiło zakończenie prac i uroczyste otwarcie zamku, na kóre przybył sam cesarz Wilhelm II. Od tej pory działało tu muzeum, noclegownia i restaurcja. Wkrótce masowo odwiedzaną atrakcję turystyczną przekazano Śląskiemu Towarzystwu Miłośników Historii i Starożytnictwa
1928 r. - Grodziec przejął syn Willibalda - Herbert von Dirksen. Ponura postać związana z najwyższymi władzami hitlerowskimi, ambasador w Moskwie, Tokio i Londynie, świadek podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow. Mieszkając w pałacu pod zamkiem przyjmował tu samego fuhrera. Choć zawsze był wiernym faszystą,
po wojnie nie natrafiono na dowody jego winy. Został więc oczyszczony z podejrzeń o współudział w zbrodniach hitlerowskich. Po zajęciu Grodźca przez Sowietów, oddział SS ewakuował go pod osłoną nocy niejako na siłę, ponieważ nie chciał opuszczać swojego domu.
Wcześniej Dirksenowi udało się zjednać Sowietów kompletem dzieł Lenina w bibliotece i zdjęciami z najwyższymi dostojnikami bolszewickimi jakie zachował z wizyt dyplomatycznych
1945 r. - wielki pożar wywołany przez żołnierzy sowieckich spustoszył zamek
po 1945 r. - ruiny były niszczone przez szukajacą skarbów ludność polską jak i biesiadujących tu żołnierzy sowieckich
1959 r. - z polecenia Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu przeprowadzono pierwsze po wojnie prace zabezpieczające zamek
lata 70 XX w. - opiekujący się ruinami panowie Sabadach i Żołądź starali się jak mogli, aby zamek nie był tylko pustymi murami. Zwozili tu z całej okolicy rzeźby, wyposażenie i wszystko to co nie ukradziono jeszcze z ponieniemieckich rezydencji, także dawną broń, w tym hakownice
1976 r. - zamek przekazano Instytutowi Sztuki Aktorskiej Teatru "Laboratorium" Jerzego Grotowskiego. Ten jakże ceniony "artysta" jest prawdopodobnie odpowiedzialny za wywiezienie całego wyposażenia zamku w nieznane miejsce. Warownia ponownie straszyła pustymi wnętrzami
1979 r. - obiekt przejął Urząd Gminy w Zagrodnie i przekazał w użytkowanie PTTK, a następnie otrzymała go Cementownia "Podgrodzie" z przeznaczeniem na ośrodek wypoczynkowy. Projekt zakończył się jednak fiaskiem
1993 r. - zamek wydzierżawiła osoba prywatna, po uporządkowaniu udostępnia go turystom

Przedwojenna pocztówka
| Legendy |  | 
rodziec jest przykładem, że zamkowe duchy nie muszą tylko straszyć ludzi czy snuć się bez celu po komnatach, ale mogą być bardzo pomocne. Taką zjawą była Czarna Prababka - odziana w czerń postać kobieca z wielkim srebrnym krzyżem na piersiach. Krzyż ten błyszczał, gdy duch napotykał dobrego człowieka a matowiał przed złym. Pewnego razu pan Grodźca postanowił wydać córkę za rycerza ze sporym majątkiem, mimo że ona kochała innego. Jednak w dniu ślubu Czarna Prababka ukazała się dziewczynie i wskazała wyłom w murze zamkowym przez który ta mogła uciec. Ojcu bardzo się rozgniewał, ale zjawa udowodniła mu, że niedoszły zieć nie jest godzien jego zaufania. Wkrótce odkryto jego zbójecką przeszłość i stracono.
Córka wróciła do zamku i pośliubiła swojego ukochanego. Tym razem Czarna Prababka ukazała sie z prezentem - podarowała młodej parze swój krzyż, dzięki któremu mogli rozpoznać złych ludzi i uniknąć wielu niebezpieczeństw. Przekazywany z pokolenia na pokolenie krzyż zaginął podczas wojny 30-letniej.
Inna zjawa dba z kolei o sumienie włodarzy zamku. Jest to Czerwony Upiór, mający postać kościotrupa w zbroi i czerwonej opończy. Dawno temu jeden z kasztelanów zamku znany był z okrucieństwa - gnębił poddanych i zamęczał więźniów. Pewnego dnia objawił mu się Czerwony Upiór i być może pokazał jaki czeka los takih grzeszników, bo kasztelan zmienił się nie do poznania. Uwolnił wszystkich wieźniów, a własny majątek rozdał ubogim.
Gdy zmarł, na pamiatkę w sali rycerskiej wmurowano jego wyrzeźbioną głowę. W następnych pokoleniach w jego rodzie znowu trafił się okrutnik. Gdy za niezpłacenie podatku skazał on swego poddanego na śmierć głodową, z głowy posypały się dukaty. Kasztelanowi przypomniano dawne opowieści o jego przodku, które wcześniej wyśmiewał. Teraz w nie uwierzył i podobnie jak on stał się dobrym, pobożnym człowiekiem.
 Przedwojenna pocztówka. Widać taras na piętrze budynku mieszkalnego, który dziś potrzebuje remontu
Złym duchem na zamku jest Elfrieda, żyjąca w Grodźcu w średniowieczu córka polskiej księżnej Anny i niemieckiego rycerza. Miała ona przyrodnią siostrę Rosildę z pierwszego małżeństwa Anny, której szczerze nienawidziła bowiem traktowała ją jako konkurentkę do majątku rodziców. Okłamała więc ojca, że widziała jak Anna zdradza go z polskiem rycerzem. Pan na Grodźcu wpadł we wściekłość i kazał zamknąć małżonkę w piwnicy a owego rycerza zabić. Teraz łatwo było pozbyć się Rosildy. Elfrieda namówiła ojca, aby wydał ją za ubogiego rycerza Kwiatka. Tak też się stało, niespodziewanie małżeństwo siostry okazało się bardzo udane
i zła Elfrieda nie mogąc patrzeć na szczęście siostry postanowiła ją zabić i odebrać męża. Gdy nikt nie widział, wbiła Rosildzie nóz w plecy w jednym z korytarzy zamkowych i ukryła w lochach. Rycerzowi Kwiatkowi wmówiła że żona uciekła z innym i wkrótce rozpoczęto przygotowania do nowego ślubu. Z tej okazji wypuszczono z więzienia Annę, która miała nieść córce welon. Jednak w drodze do kościoła niebo pociemniało i zaczęły bić pioruny. Jeden z nich śmiertelnie poraził Elfriedę kładąc kres złu jakie za jej sprawą zapanowało na zamku. Okazało się również, że Rosildę odnalazła służąca i zaniosła do znachora który ją wyleczył. Odtąd wszyscy żyli szcześliwie, tylko dusza Elfriedy skazany jest na wieczną tułaczkę...

Przedwojenna pocztówka
Zamek czynny codziennie od godz. 10.00 do 18.00. Bilet normalny - 7,00 zł, ulgowy - 4,00 zł.
| Położenie i dojazd |  |
Centralna część woj. dolnośląskiego. 21 km na południowy wschód od Bolesławca, 38 km na zachód od Legnicy. Zobacz na mapie.
Pociągiem można dostać się do Legnicy. Dalej dojazd autobusem lub prywatnym busem a także ze Złotoryji, Bolesławca, Wrocławia. Szczegóły
Pobieżne zwiedzenie zajmuje ok. 60 min.
 Wnętrza zamku na przedwojennej pocztówce
| Noclegi |  |
Grodziec - Hotel w zamku, tel. (0...76) 87 74 452, gsm 504 051 022, ceny: 20-30 zł/os.
Wojcieszyn - Ranczo Pod Strusiem, Wojcieszyn 80, tel. (0...76) 87 75 949, gsm 509 048 891
Złotoryja - Pałacyk nad Zalewem, ul. Sportowa, tel: (0...76) 87 83 778
Złotoryja - Schronisko młodzieżowe, ul. Kolejowa 2, tel. (0...76) 87 83 674
Lamparska Joanna - Dolny Śląsk jakiego nie znacie
Lamparska Joanna - Tajemnice zamki podziemia
Chorowska Małgorzata - Rezydencje średniowieczne na Śląsku. Zamki, pałace, wieże mieszkalne
Guerquin Bohdan - Zamki w Polsce
Guerquin Bohdan - Zamki śląskie
Jurasz Tomasz - Zamki i ich tajemnice
Kaczyńscy Izabela i Tomasz - Polska - najciekawsze zamki
Kajzer Leszek, Kołodziejski Stanisław, Salm Jan - Leksykon zamków w Polsce
Kwaśniewski Krzysztof - Podania dolnośląskie
Mazurska Teresa, Rachwalski Eugeniusz, Załęski Jerzy - Zamki Dolnego Śląska
|
|