
egendy mówią o wielu niewyjaśnionych zjawiskach na Górze Zamkowej. Podobno wielokrotnie widziano tam złoty błysk. Najczęściej podczas przejścia dnia w noc, choć niebo bywało pogodne złota błyskawica ze wzgórza oślepiała mieszkańców wsi. Mówiono, że to w lochach zamkowych duch pilnujący skarbów oczyszcza piaskiem złoto, aby nadać kosztownościom większego blasku.
Kilku śmiałków próbowało zawładnąć skarbami ale lochy pochłonęły ich na zawsze i ludzie raczej omijali teren zamczyska z daleka. Kiedyś jednak pewna kobieta musiała szybko wrócić z pola do domu, wybrała więc najkrótszą drogę przez Górę Zamkową. Nagle usłyszała odgłosy koszenia trawy, odwróciła się i dźwięk ustał, w pobliżu nie było nikogo. Ruszyła dalej i znów usłyszała ten sam dźwięk. Nie odwracając się już uciekła, bo zrozumiała, że to śmierć kosiła...
Inne podanie mówi o cukrowym szlaku łączącym podziemnym korytarzem Ossolin, Krzyżtopór i Łownicę. Dzięki warstwie cukru na podłożu właściciele mogli szybko i niepostrzeżenie przemieszczać się na saniach pomiędzy braterskimi rezydencjami.
Wolny